Felietony o tym co mnie porusza., Nasz nowy świat., Relacje subiektywne.

Impreza plenerowa dla rodzin – nasz żywioł!

Wakacyjne festyny impreza którą tygryski lubią najbardziej! Od kiedy mam dzieci stałam się częstą bywalczynią wszelkich festynów rodzinnych, pikników i innych imprez plenerowych. Raczej rzadko jeździmy gdzieś daleko, więc szukamy okazji do zabawy i rozrywki pod ręką. Znamy już na pamięć ceny dmuchańców, odróżniamy lody świderki od włoskich i mamy ulubione foodtracki. Ponieważ mieszkamy w… Read More Impreza plenerowa dla rodzin – nasz żywioł!

Felietony o tym co mnie porusza., Nasz nowy świat.

Myślisz, że nie potrzebujesz rodziny? Pomyśl jeszcze raz!

Jestem sentymentalną gęsią. No jestem, trzeba przyznać. Moja siła i twarda dupa to jedno a z drugie to moja wewnętrzna nastolatka, która marzy o spotkaniach rodzinnych przy wspólnym stole, kawie przy kominku i tym podobnych „bzdurach”. Nie mam kominka, nie mam rodziny i nie mam….. a nie, stół mam – do odrabiania lekcji dla Dziobaka… Read More Myślisz, że nie potrzebujesz rodziny? Pomyśl jeszcze raz!

Dziobaki i inne zwierzęta domowe.

Rodzeństwo – tak naprawdę kochają się czy nienawidzą?

  Jestem jedynaczką. Pamiętam, że  w dzieciństwie ciągle słyszałam, że na pewno jestem rozpieszczona i jak rodzice mogli mi zrobić taką krzywdę. Ja tego nie czułam w ten sposób. Taki był naturalny stan rzeczy. Jak każda dziewczyna marzyłam o starszym bracie ale jak słyszałam o wiecznych kłótniach z rodzeństwem moich koleżanek to cieszyłam się, że… Read More Rodzeństwo – tak naprawdę kochają się czy nienawidzą?

Dziobaki i inne zwierzęta domowe., Nasz nowy świat.

Mikołajkowo

Nie da się ukryć grudzień nadszedł jak co roku. Kasia już piecze pierniczki a Cola wyjechała w Polskę świecącymi tirami. Mikołaj w co drugiej reklamie i wszystko takie piękne, świecące i pachnące goździkami. Zeszłoroczny grudzień zaskoczył i przerósł moje oczekiwania. Był cholernie trudny, bolesny i miałam ochotę go przespać. Nie wyobrażałam sobie świąt bez M.… Read More Mikołajkowo

Nasz nowy świat.

zmiany czas zacząć już

Po szalonym weekendzie, wyczekanym i pełnym pozytywnej energii przyszedł czas na podsumowanie. Już emocje opadły, przerażenie że znowu zostaje sama też spłynęło ze łzami na pożegnanie. Kilka rzeczy mnie bardzo zaskoczyło, zdumiało bo się ich nie spodziewałam. Moja kochana B. uświadomiła mi, że jest dobrze, może w tej chwili nie jest cudownie i fantastycznie ale… Read More zmiany czas zacząć już

Dziobaki i inne zwierzęta domowe.

cóż się dziwisz mój szczypiorku :)

Smerfetka miesiąc temu przyniosła karteczkę, że ma się nauczyć na pamięć na przedstawienie: „cóż się dziwić mój szczypiorku, leżę tutaj już od wtorku” Nauczyła się w 15 minut i od miesiąca słyszę że mają próby do przedstawienia. W poniedziałek wielka kartka na tablicy ogłoszeń, że dziecko ma w piątek być przebrane za warzywo, przynieść jakieś… Read More cóż się dziwisz mój szczypiorku 🙂

Życie po katastrofie.

gdzie jest mój DOM?

Zawsze wiedziałam gdzie jest mój DOM. Tam w G. To w nim mieszkałam całe dzieciństwo i wczesną młodość. Miał w sobie setki wspomnień, tych pięknych pełnych miłości i całe morze poczucia bezpieczeństwa. Do niego wróciłam po rozwodzie i dał to wszystko mojemu synowi. W nim budowałam nowe życie. Mieszało się w nim stare z nowym,… Read More gdzie jest mój DOM?

Życie po katastrofie.

moja M.

Każdy ma w swoim życiu kogoś bez kogo nie wyobraża sobie swojego świata. Mój świat jest już całkiem inny bez M. Ja też jestem całkiem inna. M. uczyła mnie świata a jej świat był dobry, wrażliwy na innego człowieka, zwierzę, piękno. bo ona taka była. Masa złych doświadczeń, trudne dzieciństwo i bardzo wcześnie rozpoczęte dorosłe… Read More moja M.

Nasz nowy świat.

„spokojny” rodzinny weekend

Niedziela wieczór….można podsumować weekend. Spędzony na trochę większym luzie niż przypuszczałam. I nawet udało się trochę ogarnąć mieszkanie, pogotować z dziećmi, pójść na basen i nauczyć się 10 przykazań z Dziobakiem. Udało się też złapać trochę jesieni, która naprawdę mnie zachwyca w tym roku. Jeszcze ta dodatkowa godzina snu…coś pięknego 🙂 No i On. Niby… Read More „spokojny” rodzinny weekend