Felietony o tym co mnie porusza., Nasz nowy świat.

Studia podyplomowe, czyli dlaczego odżyłam w Krakowie!

Jeszcze dwa lata wstecz byłam przekonana, że mój okres edukacji zakończył się szczęśliwie jakieś 12 lat temu. Jakieś szkolenia – owszem chętnie, kursy online – jak najbardziej, ale podyplomówka? Nigdy w życiu! Nie chce mi się,nie mam czasu, po co mi to? Wspominałam już, że mi się nie chce?

Im jestem byłam starsza, tym bardziej podziwiałam moją mamę, która studia licencjackie zaczynała kiedy ja byłam już dorosła. I to nie byle jakie studia – prawo administracyjne na wydziale prawa i administracji na Uniwersytecie Śląskim. Uczyła się nocami, miała mistrza w robieniu ściąg i ściąganiu, prace zaliczeniowe pisała sobie i jeszcze paru koleżankom. Zrobiła licencjat i zaraz po nim magistra cały czas pracując i prowadząc dom. Przypłaciła to niestety rozwodem bo mój tata nie wytrzymał tego, że jego żona nie siedzi weekendami przy garach. Ja byłam z niej dumna, zresztą jestem do tej pory.

Mi też życie po raz kolejny pokazało, że moje chcenie, czy nie chcenie jest najmniej istotne. Musiałam od września rozpocząć studia podyplomowe w Krakowie, żeby móc utrzymać pracę, którą mam obecnie. Nauczyciel to taki zawód, – co chwile trzeba mieć inny papier, żeby robić to samo.

Jestem więc studentką studiów podyplomowych w jednej z prywatnych firm szkoleniowych w Krakowie. Jeszcze jakieś 3 miesiące będę. I stwierdzam, że warto było pójść. A dlaczego?

  • Dużo już wiem. Studiuje kierunek, który da mi kolejny papier do pracy, którą wykonuje od 12 lat, więc swoją wiedzę raczej systematyzuje, słucham jak te same problemy mogą być inaczej rozwiązane – nabieram szerszej perspektywy ale mam już swoje zdanie, swoje doświadczenie, którym również dzielę się z innymi. Zastanawiam się ostatnio, jakby to było zacząć uczyć się czegoś zupełnie innego. Nie wiem… może dziennikarstwa…
  • Przenoszę się na chwilę w inny świat. Nie zaprzeczam, że uciekam na chwilę od dzieci, pracy, obowiązków domowych. Mam czas tylko dla siebie. Jadąc dwie godziny autobusem w jedną stronę mam czas poczytać, pooglądać zaległe odcinki „Na Wspólnej”, pogadać ze znajomymi przez telefon lub na messengerze, posłuchać muzyki, albo po prostu się wyspać. I korzystam z tych możliwości z przyjemnością.
  • Poznaje nowych ludzi, którzy mają podobne doświadczenia zawodowe. Można pogadać na inne tematy, poznać nowe historie, zmienić klimat, poczuć się studentem, pośmiać się, porysować na notatkach, powygłupiać. Wierzcie mi, że szacowne grono nauczycielskie, kiedy zmienia się w studentów, potrafi wyluzować. Panie dyrektor, pedagożki, matematyczki i każda inna pani i pan profesor ściągają na egzaminach, śmieją się ze sprośnych dowcipów i spóźniają się na zajęcia tłumacząc się spóźnieniem autobusu. Naprawdę 🙂
  • Podyplomowe studia nie są bardzo stresujące. To są studia typu – pełen relax – na nich się należy pojawiać się, podpisywać listę, przygotowywać zadane materiały i nie robić za dużo zamieszania. Wtedy dyplomik, po odpowiedniej liczbie zjazdów dostaje się bez wielkiej filozofii
  • Trochę pieniędzy na studia potrzeba, ale pracując ma się cień szansy, że część kosztów zwróci zakład pracy. Zawsze można udać się z taką prośbą do szefa – może akurat. Mnie się udało i część kosztów mam dofinansowane – mimo wszystko finansowa strona podyplomówki jest jej najsłabszą stroną.

W mojej grupie są przeróżni ludzie, rozpiętość wieku i doświadczenia zawodowego oraz kilometrów dzielących nasze domy od Krakowa – jest ogromna. Są młodziutkie dziewczyny zaczynające dopiero pracę oraz nauczyciele z 35-letnim stażem. Jest parę osób z Grodu Kraka ale też z Zakopanego, Tarnowa, Zamościa czy Gdańska. Z malutkich wiosek i dużych miast. Fantastyczna różnorodność temperamentów, charakterów i światopoglądów. Wykładowcy i opiekunowie roku – czyli pracownicy uczelni to również świetni ludzie. Wszyscy to ludzie z ogromnym doświadczeniem, cały czas pracujący w zawodzie, potrafiący godzinami wymieniać przykłady z własnej praktyki zawodowej. Wiemy, że nie są oderwani od rzeczywistości, rozumieją nasze problemy i często mają na nie zupełnie niecodzienne rozwiązania.

Zmieniłam nastawienie do studiowania. Zastanawiam się nad kolejnym kierunkiem i tylko kwestia kosztów mnie hamuje póki co. Wszystkim polecam. Ważne jest aby robić coś dla siebie i cały czas się rozwijać. A przy okazji się dobrze bawić 🙂

Ja rysuje albo dodaje zdjęcia na Instagrama
Na studiach podyplomowych nie ma takiego problemu 🙂
Czy te oczy mogą….nie zrobić wrażenia?
mój pierwszy wykład na obecnych studiach – w sali balowej Hotelu Europejskiego w Krakowie
Przed moją szkołą….tam mogłyby być wykłady…
dzisiejsze notatki z wykładów….twórczość własna 🙂

15 thoughts on “Studia podyplomowe, czyli dlaczego odżyłam w Krakowie!

  1. Wow! Podziwiam. Ja chyba nie mam odwagi na taki krok a w sumie coś by sie przydało ogarnąć w kierunku edukacji.

  2. Fajnie, że się rozwijasz. Ja wokół siebie słyszę niestety zbyt często: nie mogę, nie mam czasu, bo muszę to, to i to. Odpowiadam wtedy: ty po prostu nie chcesz. Ale nawet taki kubeł zimnej wody nie daje żadnych rezultatów i osoby wokół mnie tylko narzekają, zamiast wziąć sprawy w swoje ręce i coś zmienić. Dobrze mi się czytało Twoją relację. Życzę sukcesów!

  3. Ja też przez 6 lat byłam przekonana, że już nigdy nie zasiądę w akademickiej ławie – a w tamtym roku zaczęłam robić kolejny kierunek. Mam nadzieję, że to nie będzie stracony czas w sensie zawodowym – a póki co studia stanowią dla mnie świetną odskocznię od obowiązków w domu i przy dziecku 🙂

  4. Ja zupełnie nie mogę pogodzić się z tym, że już po studiach. Ten okres wspominam tak dobrze. Owszem było dużo nauki, stresu jednak widzę wiele pozytywów które w życiu codziennym czy w pracy już mnie nie spotkają:] Ojjj
    Pozdrawiam

  5. Myślę, że na podyplomówkę wybrałabym się dopiero po pewnym stażu pracy. Kiedy chciałabym usystematyzować wiedzę i widziałabym, że to mi się przyda 😉

  6. Witaj Ewuśka. Cóż mogę Ci więcej powiedzieć, po prostu GRATULUJĘ i trzymam kciuki. Jestem z Ciebie dumna. Całuje mocno I Ciebie i Dziobaki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *