Relacje subiektywne.

Słów kilka o pięknym Karpaczu i pensjonacie Royal….

Chciałabym dziś pokazać Wam Karpacz jaki poznałam dzięki T. ponieważ porwał nas tam na okres świąteczno-noworoczny. Ja, oczywiście, jak usłyszałam Karpacz to nawet nie bardzo wiedziałam gdzie na mapie go umiejscowić, przyswoiłam tylko informację, że będziemy jechać około 8 godzin i zgarniemy Bosmana po drodze z G. Jechaliśmy w nocy, dzieci spały, my też. Gdy się obudziłam nad ranem i zobaczyłam jak zmienił się krajobraz, jak autobus krętą drogą w ciemnym lesie piął się pod górę nie mogłam się napatrzeć. Trochę mroczny i jednocześnie fascynujący widok.Byłam pełna podziwu dla kierowcy za manewrowanie w takim terenie wielkim autobusem.
Kiedy z Jeleniej Góry jechaliśmy busikiem do samego Karpacza, nawet średnio przytomne Dziobaki zachwycały się pięknymi widokami.
tn_fotom_255
Gdy dojechaliśmy do naszego pensjonatu, jego właściciel już czekał na nas na przystanku. Bardzo serdecznie zostaliśmy przyjęci odprowadzeni na poddasze, gdzie mieliśmy do dyspozycji cały poziom czyli dwie sypialnie, malutki przedpokój z fotelami i wieszakiem na płaszcze oraz wielką łazienką z dużą wanną i cudownymi widokami z okien. Dziobaki z Bosmanem pozajmowali łóżka w większym pokoju. Po chwili przejęły też przedpokój i zasypały go zabawkami, grami i kolorowankami przywiezionymi z NS. Na jadalnię zaprosił nas pan Janek – jeden z właścicieli,czekało tam na nas oraz na innych gości śniadanie w formie szwedzkiego stołu. Powiem Wam szczerze – posiłki w pensjonacie Royal w Karpaczu to jest poezja i zguba dla wszelkich diet. Nie da się nie jeść albo się oszczędzać. Śniadania są bardzo urozmaicone – mogliśmy się o tym przekonać przez 8 dni naszego pobytu, Dziobaki były najbardziej zachwycone naleśnikami i racuchami, T. szparagami, Bosman rybami a ja – oczywiście jajecznicą. Również menu wigilijne i świąteczne było bardzo smaczne i tradycyjne. Każdy mógł znaleźć w nim coś z rodzinnych stołów a smaki potraw były obłędnie dobre. W tym miejscu składam wielki ukłon szefowej kuchni – kochanej pani Asi- i dziękujemy jej za cierpliwość do Dziobaków i ich zachcianek, które zawsze spełniała z uśmiechem na ustach.
Atmosfera podczas całego wyjazdu była bardzo ciepła, można było wczuć się w świąteczny klimat, ale nie był on bardzo nachalny, Również wspólna wigilia dla wszystkich gości, była bardzo spokojna i niewymuszona. Każdy mógł celebrować tą chwilę na taki sposób jaki mu odpowiadał a jednocześnie czuł się zaopiekowany przez właścicieli pensjonatu.
tn_fotom_049

tn_fotom_048

tn_fotom_047

tn_fotom_043

tn_fotom_032
Okres Świąt każdy można było spędzić na wiele sposobów. W pobliżu znajduje się kilka wyciągów i stoków narciarskich, lodowisko, baseny, spa. Wszystkie kawiarenki i sklepy z pamiątkami były czynne i zapraszały do siebie turystów od rana do wieczora. My spacerowaliśmy, chodziliśmy do koscioła, bawiliśmy się na placu zabaw, robiliśmy masę zdjęć.
Po świętach, w tygodniu byliśmy na basenie oraz na sankach na stoku. To chyba największe atrakcje dla Dziobaków, a ich szczęście to moja radość – chociaż przyznam się Wam, że basenem to ja też byłam zachwycona.
tn_fotom_107

tn_fotom_007

tn_fotom_278
W sylwestrowy wieczór w naszym pensjonacie odbyła się uroczysta kolacja sylwestrowa, po której goście bawili się do białego rana. O północy wspólnie wypiliśmy szampana i odpaliliśmy zimne ognie. Były to bardzo magiczne chwile.
Sam pobyt w Karpaczu był dla mnie wielkim wytchnieniem. Jest miejscowość typowo turystyczna, większość domów tam to pensjonaty, hotele i pokoje gościnne. Są tam bardzo drogie hotele dla bogaczy – ale moim zdaniem trochę psują one krajobraz swoim przepychem i nowoczesnością. Właśnie te małe hoteliki z rodzinną atmosferą i bardzo indywidualnym podejściem do gości robią najlepszą robotę.
tn_fotom_684
W pensjonacie Royal ceny są bardzo przystępne, jest parking, oraz przystanek autobusowy bardzo blisko. Pieszo można dostać się na stok i basen oraz po dłuższym spacerze na deptak w centrum Karpacza. Każdy będzie czuł się tam dobrze, zarówno młodzież jak i i osoby starsze czy rodziny z dziećmi w każdym wieku.
Pozdrawiamy serdecznie właścicieli – Panów Janka i Marka i jeszcze raz dziękujemy za cudowne święta. Wszystkim będziemy polecać pensjonat Royal.
Zapraszamy na stronę pensjonatu Royal
Również na facebooku.

2 thoughts on “Słów kilka o pięknym Karpaczu i pensjonacie Royal….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *