Dziobaki i inne zwierzęta domowe., Nasz nowy świat.

O tym, jak świętujemy Dzień Dziecka i czego życzymy wszystkim dzieciom.

 

 

Nadchodzi wielkie święto – Dzień Dziecka.

Dzień mamy minął z wszystkimi przypisanymi mu wzruszeniami i laurkami. Mnie osobiście jeszcze czeka, owiana wielką tajemnicą, akademia u Smerfetki. Nie mogę się doczekać :). Wielkimi krokami zbliża się kolejne wielkie, rodzinne święto – Dzień Dziecka. Dla jednych – kolejna okazja do wydawania kasy na wypasione gadżety i zabawki, dla innych do zorganizowania sobie wspólnie z dziećmi czasu. Ja, jak zwykle, miałam spory problem z wymyśleniem kolejnych prezentów.

Jaki prezent kupić dla dziecka kupić by miało to sens?

Nie jesteśmy mega bogaci, dzieci nie mają Bóg wie jakich zabawek, ale uważam, że mają na tyle dużo, że nie potrzeba więcej. Tym bardziej, że drogie zabawki nudzą się mega szybko. Są tak wymyślne, że nie wymagają używania wyobraźni, a moje dzieci – jak chyba wszystkie –  lubią jej używać. I dlatego najlepiej bawią się kamykami i patykami. Ostatnim hitem były pudełka po butach, z których Dziobak wyczarował labirynty i plac zabaw dla świnek morskich.

No i co im w tym wypadku kupić? Pudełka?

Jak ich zapytać co by chcieli, to usłyszę wszystkie hasła z reklam dla dzieci. Bo chcieć to oni chcą bardzo. Ale jak już mają, to się nudzi po godzinie. I bądź tu mądry rodzicu. Zaspokój racjonalne potrzeby swoich dzieci.

Po długim namyśle i konsultacjach z T. i dziadkami dzieci miały wybór – hulajnoga lub rolki. Czemu tak? Bo lubią spędzać czas na powietrzu, powinny uczyć się nowych rzeczy, mają w najbliżej okolicy miejsca, w których można jeździć bez przeszkód, ich koledzy również używają tych sprzętów. Wybrali rolki. I uważam, że był to bardzo dobry wybór – zajmują mniej miejsca niż hulajnogi, a nasz balkon już pęka w szwach od rowerów.

Pierwsza lekcja jazdy była pełna wrażeń i spektakularnych wywrotek ale myślę, że dzieci połknęły bakcyla rolek – cieszę się bardzo, bo to kolejny rodzaj sportu, który ich zainteresował.

To co najważniejsze….

Z okazji Dnia Dziecka wszystkim dzieciom, tym małym i tym dorosłym, życzę:

  • zdrowia – bo to dla Waszych rodziców jest najważniejsze – by Was nie bolało – bo Wasz ból i strach to dla rodziców najcięższa próba,
  • miłości – okazywanej najczęściej jak tylko się da, przez wszystkie bliskie Wam osoby,
  • marzeń – bo bez nich byłoby smutno i nudno, a Wy musicie marzyć jak najwięcej a potem spełniać te marzenia i nie pozwólcie nikomu podcinać Wam skrzydeł,
  • fantastycznych pomysłów na życie – i oczywiście realizacji ich i w pięknym stylu,
  • optymizmu i wielkich uśmiechów – niech ich nikt nie gasi, wybuchajcie śmiechem głośno i często – w końcu wtedy śmieje się cały świat,
  • przyjaciół – najważniejsze to mieć z kim zdobywać świat.

Bądźcie szczęśliwe i gotowe na to co do zaoferowania Wam ma cały świat 🙂

Smerfetka uczy się jeździć na rolkach
Pierwsza lekcja jazdy na rolkach

4 thoughts on “O tym, jak świętujemy Dzień Dziecka i czego życzymy wszystkim dzieciom.

  1. Uważam, że rolki są bardzo fajnym prezentem, a dla dzieci lubiących spędzać czas na świeżym powietrzu, to chyba idealnym. Po minach dzieci widać, że są szczęśliwe. I o to właśnie chodzi. Dawać dzieciom radość, a w taki dzień jak dzisiaj oprócz radości coś namacalnego, też się ucieszą 🙂 Pozdrawiam ciepło 🙂

  2. Zgadzam się z Tobą że prezenty szczęścia nie dają. Dzisiaj jest dzień dziecka, byłam z moimi synami na lodach, w parku na placu zabaw :). Było bardzo wesoło a to chyba najważniejsze. Rolki bombowy prezent 🙂

  3. Jaka śliczna modelka <3 Ja w prezencie mojej starszej córce zdjęłam dzienne obowiązki 😛 o jaka była szczęśliwa. Ogólnie nie kupowałam prezentów ale będąc na zakupach starsza sobie wybrała plasteline a dla małej siostry grzechotkę, spędziłyśmy wspaniały dzień jak codzień na ogrodzie. Dzisiaj przeczytałam fajny wpis "szcześcia dziecku nie kupisz".

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *