Felietony o tym co mnie porusza.

O córeczkach tatusia i o tym dlaczego już dziś powinieneś dać swojej córce kwiatka..

Kilka dni temu na facebook’u ktoś  wrzucił filmik z uroczystości przedszkolnej – na którym ojcowie tańczą piękny i wzruszający taniec ze swoimi córeczkami, które w balowych sukieneczkach  wyglądają jak księżniczki. Na koniec każdy tatuś daje swojej dziewczynce różę. Ten filmik rozwalił mi system. Tatusiowie nieporadni ale skupieni i pełni zapału,dziewczynki przejęte publicznością i sukienkami – to tworzyło tak piękny obraz miłości ojca do córki, że łzy same cisnęły się do oczu. Każda z nas – kobiet marzy czasem o tym aby znów być w bezpiecznych ramionach tego dużego taty i poczuć się taką małą księżniczką. To właśnie od taty dostajemy nie tylko, ten pierwszy w życiu kwiat, ale również wzorzec miłości mężczyzny do kobiety, poczucie bezpieczeństwa i ten rodzaj pewności, że jesteśmy najpiękniejsze na świecie.

Tak powinno być w dzieciństwie każdej małej dziewczynki, aby mogła z niej wyrosnąć pewna siebie, silna, młoda kobieta, potrafiąca tworzyć zdrowe związki z mężczyznami.

Przez kilkanaście lat mojej pracy widziałam wiele małych dziewczynek, dorastających dziewcząt i młodych kobiet  którym zabrakło ojcowskiej miłości, lub ich relacja z ojcem miała podłoże patologiczne (z różnych przyczyn). Widziałam jak wiele krzywdy może zrobić ojciec córce. Widziałam molestowane i bite 4- latki, opuszczone przez ojców biologicznych i traktowane fatalnie przez różnych kolejnych „wujków” dziewczynki w różnym wieku, znam takie, które całe życie spędziły w placówkach, gdzie mężczyzn – wychowawców jest jak na lekarstwo. Ale nie tylko tak drastyczne sytuacje mają ogromny wpływ na życie młodej kobiety. Czasami ojciec po prostu nie potrafi okazać uczuć swojej córce, czasem zbyt często mówi jej że jest głupia, gruba czy pryszczata, I wtedy też jej pewność siebie leży w gruzach, bo to najważniejszy mężczyzna jej życia tak jej powiedział – więc to musi być prawda.

Jakie są skutki? Opłakane niestety i to często morzem łez.

Ta molestowana, nieświadoma do końca krzywdy jaką jej wyrządzono 4 -latka, będzie w wieku lat dziewięciu masturbować się nawet przez sen i zachowywać się prowokująco w stosunku do chłopców w jej wieku ale i starszych czy dorosłych mężczyzn. W jej świadomości tylko w takich sytuacjach jest czegoś warta. Wtedy tata patrzył na nią z miłością….. Jaka będzie jej przyszłość? Zależy od specjalistów jacy będą pracować nad jej psychiką.

Dziewczynka, która nie ma prawidłowego wzorca mężczyzny wokół siebie, nie wie jak mężczyzna powinien zachowywać się w stosunku do kobiety, a z drugiej strony bardzo chce być przez mężczyznę zauważona. Będzie więc łasić się, zwracać na siebie uwagę strojem, makijażem, głośnym lub wyzywającym zachowaniem. Jeżeli nie ma ojca w pobliżu będzie szukać tego uznania w oczach innych facetów. To bardzo niebezpieczne, szczególnie w przypadku młodych dziewcząt. Zawsze znajdzie taki, który wykorzysta uległość, naiwność i potrzebę bycia zauważoną i ponownie skrzywdzi. Koło się zamknie i trudno będzie przełamać ten schemat. Każdy związek będzie kończył się łzami i jeszcze niższą samooceną.

Podam Wam przykład dziewczyny, z zupełnie normalnej rodziny, w której ojciec był obecny na co dzień i na pewno ją kochał, ale źle to wyrażał. Swój niepokój o złe odżywianie córki w wieku dorastania wykrzykiwał nieraz słowami „jesteś już gruba jak świnia, nie żryj tyle, nikt cię nie zechce”. W pewnym momencie Ona zaczęła chudnąć, wyglądała coraz piękniej – co zauważył jej tata. Niestety okazało się, że ma bardzo zaawansowaną bulimię, jej życie wisiało na włosku. Teraz jest 30-letnią, piękną kobietą po burzliwym i trwającym rok małżeństwie, nie potrafiąca stworzyć stabilnego związku z mężczyzną. Nigdy nie będzie do końca zdrowa, być może nie uda się jej nigdy mieć dzieci. Dramat – słowa kochającego ojca – zniszczyły jej życie.

Znam historie dziewczynek, które w wieku dorastania – w formie buntu – fizycznie upodabniały się do chłopców, tak wyglądały i zachowywały się. Nawet mi – specjaliście – trudno było ocenić czy to tylko bunt czy jednak kwestia biologiczna. Tworzyły lesbijskie związki, które jakiś czas funkcjonowały dając im poczucie bezpieczeństwa i miłości. Część z nich odkryła na nową swoją kobiecość, jednak nie wszystkie.

Aby zobaczyć namacalnie jak wielki deficyt ojcowskiej uwagi i miłości potrafi tkwić w dziewczynkach wystarczy zaobserwować wychowanki domu dziecka w sytuacji, kiedy w otoczeniu pojawia się starszy chłopak, lub mężczyzna. Młodsze natychmiast obsiadają kolana lub uwieszają się na szyi, starsze kokietują, prowokują – starają się być jak najbliżej. Rywalizują między sobą o uwagę.

Trudno być dobrym ojcem – panowie. Ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Sama miłość i troska może nie wystarczyć. Na Was spoczywa wielka odpowiedzialność za szczęście Waszych córek w dorosłym życiu. To Wy musicie nauczyć je, że są piękne, mądre i zasługują na szacunek. Że nikt nie ma prawa ich krzywdzić ani nikomu nie muszą być uległe. Tańczcie więc z nimi na pierwszych balach, obdarowujcie kwiatami i mówcie, że są najważniejsze. Obserwujcie, czy pod tym wg Was za mocnym makijażem, nie kryje się jakiś lęk, może jednak czasem trzeba posłuchać a nie krzyczeć.

Moja relacja z ojcem, też miała znaczny wpływ na moje życie. Podczas terapii zobaczyłam bardzo wyraźnie jak dorosłe kobiety – matki i babcie – nie przepracowały tych tematów z dzieciństwa. Bardzo boję się o Smerfetkę, ona ma w ostatnich tygodniach nasiloną tęsknotę za tatą. Radzi sobie z nią po swojemu, jednak widzę, że to nie wystarcza. Nie wiem, czy jest to kwestia rozwojowa, czy jakiś rodzaj odrodzonej żałoby – ale wiem, że brak B. będzie dla niej ogromnym ciężarem przez całe życie. Nie ma niczego co byłoby w stanie coś tę pustkę zapełnić. Widzę, że pomimo wielkich starań T., babci, dziadków i moich zawsze brak taty Smerfetka odczuwa bardzo mocno. Mam nadzieję, że uda mi się stworzyć taki dom, w którym będzie mogła poczuć się silną kobietą. Dorzucam kilka zdjęć, które Smerfetce będą musiały wystarczyć ale wiem, że uwielbia je oglądać.

 

5 thoughts on “O córeczkach tatusia i o tym dlaczego już dziś powinieneś dać swojej córce kwiatka..

  1. eWO, ŻYCZĘ POWODZENIA TOBIE I TWOJEJ RODZINCE. GDY PATRZĘ NA LUDZI WOKÓŁ SIEBIE – WIELU NIE MIAŁO PEŁNEJ RODZINY, WIELU MIAŁO PROBLEMY… A JEDNAK PRZETRWALI, SĄ DOBRYMI LUDŹMI, POMAGAJĄ INNYM I RADZĄ SOBIE W ŻYCIU. TO NAJWAŻNIEJSZE. pOZDRAWIAM 🙂

  2. Uprzedzałaś, że będzie mocny. dziękuję za podzielenie się swoją historia – to było najbardziej poruszające…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *