Dziobaki i inne zwierzęta domowe., Życie po katastrofie.

Kiedy dziecko boi się za bardzo czyli lęki u dziecka i jak sobie z nimi radzimy.

Dziś będzie o Dziobaku słów kilka.

Stali nasi czytelnicy doskonale wiedzą, że Dziobak to facet duży wzrostem i dosyć potężny. Prawda jest taka, że lada moment przerośnie nas wszystkich i z dziką satysfakcją spojrzy na nas z góry. Nie jest może osiłkiem ze względu na słabe napięcie mięśniowe, które jest wynikiem obciążenia genetycznego (najprawdopodobniej – niestety lekarze mają bardzo odmienne zdania na ten temat – ale to inna bajka zupełnie). Myślę, że jego waga i wzrost dają mu przewagę wśród rówieśników, którzy są w większości niżsi o głowę. W klasie wygląda jakby co najmniej dwa razy nie zdał do następnej klasy, a nie był o rok młodszy od reszty. Patrząc na to wszystko z boku i obserwując różne grupy dziecięce wydawało by się, że nikt mu nie zagrozi bo wzbudza respekt samym wyglądem.

Niestety, już dzieci potrafią wyczuć słabszą psychikę i doskonale wykorzystać, fakt że mają większą pewność siebie niż kolega i zwyczajny tupet. Pewność siebie potrafi zmienić bardzo wiele w życiu każdego człowieka.

Stan psychiczny dziecka, gra tak olbrzymią rolę w procesie jego rozwoju, że o tym powinny pisać wszystkie „fachowe” poradniki dla młodych rodziców, zamiast zajmować się rodzajami słoiczków dla niemowląt.

Przykład Dziobaka powinien dać do myślenia nie tylko rodzicom ale i specjalistom pracującym z dziećmi.

W badaniach psychologicznych od wczesnego dzieciństwa wychodzi mu niezmiennie iloraz inteligencji powyżej normy, większość sfer jest bardzo dobrze rozwinięta. Poza słuchową – co mocno zaburzało naukę czytania. Po badaniach wykonanych podczas tegorocznych wakacji dostałam z poradni przedziwną opinię, z której wyczytać można bardzo sprzeczne informacje. W opinii psychologa dziecko ma wysoki II, bogate słownictwo i wiedzę o świecie i społeczeństwie, umiejętności matematyczne też powyżej przeciętnej. Nadrobił również podobno opóźnienia w sferze słuchowej i fonetycznej. Natomiast pedagog stwierdził, że słabo czyta, nie zna ortografii, ma trudności w nauce języków obcych, mały zasób słownictwa i nie potrafi się płynnie wypowiadać na zadany temat. I w podsumowaniu jest napisane, że nie ma specyficznych trudności w czytaniu i pisaniu. Więc jest super…. chyba. Bo w zasadzie nic nie umie. Ale jest super mądry. Że jest leń to wiem, ale żeby była aż taka różnica w opinii. Powiem Wam szczerze, że nie jestem mądrzejsza po tych badaniach. Wręcz przeciwnie.

Moje obserwacje, przez niektórych uważane za wynajdowanie w dziecku problemów, wskazują na to, że poza lenistwem jest inny problem.

Coś blokuje te duże możliwości i nie pozwala ich wykorzystywać

w stu procentach.

Tym czynnikiem, w moje subiektywnej opinii, jest lęk. Dziobak ma w sobie ogromny lęk. Stara się go ukryć ale jest jest dzieckiem przerażonym w wielu codziennych sytuacjach. Ataki paniki nasiliły się bardzo podczas tegorocznych wakacji. Ich źródłem są traumatyczne doświadczenia, wrodzona wrażliwość i bujna wyobraźnia.

Zamiast skupiać się na rozwoju swoich zainteresowań, zabawie, nauce. Dziobak boi się co będzie następnego dnia w szkole, czy ktoś będzie w domu gdy będzie wracał, czy drzwi nie będą zamknięte, czy nie będą się z niego śmiali w szkole, czy sobie poradzi. Większość tych lęków jest nieuzasadniona a przepełnia go bardzo silnie. Potrafi zadzwonić na każdej przerwie do mnie albo do babci, czy na pewno jesteśmy w domu i czy drzwi są otwarte. Powiedzenie mu wtedy, że jestem w sklepie i zaraz będę w domu (on za dwie godziny dopiero kończy lekcje) spowoduje, że on całą lekcję będzie się bał – że mnie nie będzie gdy wróci. Jego atak paniki, gdyby rzeczywiście drzwi były zamknięte, lub nie było mnie w domu, sprawia, że zupełnie wyłącza mu się racjonalne myślenie. Rządzi nim strach i miota się jak zwierze w klatce Raz doprowadziło do interwencji policji, która zainteresowała się płaczącym dzieckiem, które się zgubiło. Był pod naszym blokiem, a ja w sklepie. Zaraz obok. I on wiedział, że ja tam idę, tylko się wystraszył. Nasłuchałam się wtedy od policjanta. Ale w tych właśnie momentach zagrożeniem dla niego jest wyłącznie on sam. Ja nie zawsze mogę przewidzieć czego i w którym momencie może się wystraszyć, nie zawsze dam radę zapobiec atakowi paniki.

Trudności nie tylko w szkole, ale i codziennym życiu.

Dziobak jest w klasie 4. Chodzi sam do szkoły i do babci, do sklepu czy z psem na podwórko. Nie ma natomiast możliwości, żebym to ja poszła do sklepu a on został w domu. Nawet do piwnicy czy po Nadie na dół (bo nie chce żeby jeździła sama windą) zawsze jedzie ze mną. Jeszcze całkiem niedawno siedział na podłodze pod drzwiami łazienki kiedy się kąpałam. U babci podobnie, nie pozwoli żeby zostawili go samego w domu, nawet nakarmić kota na podwórko idzie z dziadkiem.

Sytuacja jest trudna dla dziecka i dla nas – opiekunów. W związku z pogorszeniem sytuacji byłam u lekarza z młodym i ma zapisane leki. Niestety mije podejrzenia się potwierdziły z tym , że tak młodym ludziom nie stawia się konkretnych diagnoz. Lekarz nie powie, że to nerwica czy depresja. Są epizody depresyjne, stany lękowe i niestety początki zaburzeń odżywiania. To wszystko powoduje, że włączenie leczenia farmakologicznego jest niezbędne, aby stan nie pogarszał się. Niestety nie mam możliwości aby Dziobak był objęty terapią ponieważ nie ma miejsc do tego przeznaczonych w naszej miejscowości. Jest to uważam ogromny problem – dzieci z zaburzeniami różnego typy jest masę w każdej szkole i nie ma się kto nimi zająć i im pomóc. Kiedy jednak pojawi się problem w szkole to szuka się winnych w dzieciach i rodzicach.

Ale to tak naprawdę temat rzeka. Muszę radzić sobie z problemami mojego dziecka sama i sama próbować pomóc mu rozwijać jego możliwości i zdolności. Tylko nie wiem, w którym sklepie mogę zaopatrzyć się w morze cierpliwości i tony wolnego czasu.

Liczę na Was!

Jeżeli macie podobne doświadczenia, pomysły jak można pomóc, wiecie więcej – odezwijcie się. Będę wdzięczna za każdy rodzaj wsparcia. Może są możliwości o których po prostu nie wiem.

dav
bty

dav
dav

4 thoughts on “Kiedy dziecko boi się za bardzo czyli lęki u dziecka i jak sobie z nimi radzimy.

  1. Pani Tatiano ja znam te miejsca i jeszcze kilka innych. Tylko grupy sa tylko na papierze albo od 12 roku życia. Na indywidualne nawet zapisow nie robia. Dziobakowi po badaniu w PPP ktore wykazało czesc zaburzeń zaproponowali grupe do cwiczenia ortografii. Ale też sie nie utworzyła. Do poradni leczenia zdrowia psychicznego jezdzimy do Limanowej. Blizej nie ma. Taka sytuacja, takie czasy.

  2. trochę o lęku separacyjnym tu:http://www.rodziceidzieci.com/zaburzenia-lekowe-fobie-proste-lek-separacyjny-lek-spoleczny-zaburzenie-obsesyjno-komplusyjne-ptsd tu -jak wygląda terapia-http://www.psychiatria.pl/artykul/terapia-poznawczo-behawioralna-leku-panicznego/13677 tu psycholog prowadzacy terapie-http://psycholog-nowysacz.pl/o_mnie.html , tu poradnia- https://www.facebook.com/NowySaczPsychologPedagogLogopedaPsychoterapia/ ,bezpłatne 6.
    Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Nowym Sączu
    http://www.poradnia-nowysacz.pl
    ul. Broniewskiego 5,
    33 – 300 Nowy Sącz
    tel. 18 443 86 22, 
    18 547 37 66, 
    604 196 628
    e-mail: ppp1ns@wp.pl 
    Grupa wsparcia dla rodziców, psychoedukacja rodziców, psychoterapia indywidualna i grupowa dla osób uczących się do 22 r.ż. z terenu miasta Nowy Sącz.
    7.
    Powiatowa Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Nowym Sączu
    http://www.site.ppppns.pl
    ul. Waryńskiego 1,
    33-300 Nowy Sącz
    tel. 18 473 14 08
    e-mail: ppppns@op.pl

    Filia Krynica Zdrój
    ul. Nadbrzeżna 3,
    33-380 Krynica-Zdrój
    tel. 18 471 55 34

    Filia w Grybowie
    ul. Kościuszki 18,
    33-330 Grybów
    tel. 18 445 03 25
    Filia w Starym Sączu
    ul. Partyzantów 15,
    33-340 Stary Sącz
    tel. 18 446 13 60
    Grupa wsparcia dla rodziców, psychoedukacja rodziców, psychoterapia indywidualna i grupowa dla osób uczących się do 22 r.ż. z powiatu nowosądeckiego.

  3. Potrzebna terapia behawioralna dla dzieci z lękami. Jest literatura http://www.empik.com/terapia-poznawczo-behawioralna-zaburzen-lekowych-u-dzieci-zeszyt-cwiczen-program-zaradny-kot-kendall-philip-c-hedtke-kristina-a,p1066792258,ksiazka-p?gclid=CjwKCAjwmefOBRBJEiwAf7DstPx-V33mBubKj_ibtjIskF999VW1Wb0xDYxs_pbwrqA2S-6MB5Al3RoC-3oQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds Psycholog dziecięcy oprócz diagnozy zazwyczaj prowadzi pomoc dla dzieci ,przy poradniach psychologiczno-pedagogicznych też zazwyczaj jest sztab i grupy terapeutyczne,jeśli nie -zostaje szukać on-line ,grup i samej się dokształcać i prowadzić trening wg.materiałów . rozmowa-zrozumienie co się ze mną dzieje, jak poradzić sobie z dana emocją-strategia co zrobię gdy pojawi się ta emocja- zastosowanie skali -na ile mocna jest ta emocja, obserwacja nasilenia emocji, stopniowe krótkotrwałe wystawianie na działanie sytuacji lękowej i trening w radzeniu sobie z emocją (podobnie z fobią),zawsze nagroda!!!, wprowadzanie pozytywnych wspierających przekonań- zamiana przekonań lękowych na wspierające. Nauka obserwacji jak myśl wspiera emocje -ciało i wzajemne połączenie-jak się czuję (w ciele co się wydarza)jak myślę-tu lekowe myśli…,a jak się czuję (w ciele co się dzieje)gdy myślę – wspierające przekonanie. To tak na szybko z pracy z moimi dziećmi na zdrowy rozsądek.

  4. Witaj Ewuśka. Rzeczywiście jest problem, szkopuł w tym, że nie wiem jak pomóc. Mogę tylko być myślami z Tobą i Dziobakami. Przytulam Was mocno i życzę ogromu cierpliwości, bo to chyba jest najważniejsze i miłości, ale tej masz w sobie bardzo, bardzo dużo. Będzie dobrze, bo musi być dobrze. Trzymam kciuki. Buziaki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *