Nasz nowy świat.

powroty do G. cudowne spotkania i trudny moment – czyli ferie po naszemu :)

Kończą się nam ferie powoli. Jak zwykle, kiedy zbliża nam się trochę wolnego jesteśmy na walizkach od pierwszego do ostatniego dnia. Tylko wtedy mamy możliwość odwiedzenia dziadka i przyjaciół w G. i zrobienia trochę bałaganu u T. Szalony tydzień w G., kilka grzechów przeciwko diecie (mimo wszystko wpisałam do dzienniczka żywienia całą prawdę) kilka wyczekiwanych… Read More powroty do G. cudowne spotkania i trudny moment – czyli ferie po naszemu 🙂

Nasz nowy świat.

Witam po nowemu :)

Witajcie! Zapraszam Was serdecznie na moje nowe salony. Jestem bardzo szczęśliwa, że mam nowe miejsce w sieci dla Was . W kwestii formalnej: wszystkie wpisy zostały przeniesione z http://nikula.blogujaca.pl/ wraz z Waszymi komentarzami oraz większością zdjęć. Jestem już mniej więcej na półmetku dopieszczania starych wpisów w nowym miejscu. Dajcie mi jeszcze chwilę czasu – mam w głowie… Read More Witam po nowemu 🙂

Nasz nowy świat.

O spełnionym zeszłorocznym życzeniu i docenianiu rzeczy ważnych…..

Mamy styczeń 2017 więc wszyscy podsumowują minione 12 miesięcy i podejmują nowe wyzwania i postanowienia. O północy przy szampanie i fajerwerkach życzyliśmy sobie aby ten Nowy był lepszy, albo chociaż nie gorszy od starego. Tak… oby nie był gorszy. Wiem, że moje postanowienie noworoczne tracą ważność w okolicy 2 stycznia więc już i tak po… Read More O spełnionym zeszłorocznym życzeniu i docenianiu rzeczy ważnych…..

Nasz nowy świat.

O moich marzeniach a właściwie ich braku i o tym czego trzeba mi życzyć…

Ostatnie dni grudnia to dla mnie bardzo szczególny czas w ciągu roku. Od zawsze tak było. W końcu to święta, urodziny, imieniny no i sylwester. Czas posumowań, planów na przyszłość, nadziei na lepsze jutro. Przecież jak każdy „od pierwszego” rzucałam palenie, zaczynałam diety i treningi, intensywną naukę itd. I tak najczęściej do drugiego stycznia. Jednak… Read More O moich marzeniach a właściwie ich braku i o tym czego trzeba mi życzyć…

Nasz nowy świat.

Święta bez garów – jak bardzo były potrzebne i dlaczego….

27. dzień grudnia jest takim dziwnym dniem, kiedy nie bardzo potrafię złapać równowag. I nie, nie chodzi wcale o to, że za dużo wina wypiłam w święta. To taki dziwny czas, zaraz po świętach, które wokół mnie czuć było praktycznie od miesiąca. Wokół Was pewnie też. I po tych wszystkich przygotowaniach, i tym szaleństwie trzeba… Read More Święta bez garów – jak bardzo były potrzebne i dlaczego….

Nasz nowy świat.

O tym jak stawałam się wychowawcą i dlaczego nadal nie pracuję w fabryce gwoździ.

Jestem pedagogiem od 12 lat, studiowałam i pracowałam wierząc, że to jest moje powołanie -to w czym spełnię się najbardziej. Już na studiach miliony wątpliwości mnie nachodziły czy jestem na tyle otwarta, czy dam radę wypracować sobie autorytet u dzieci, a tym bardziej młodzieży, czy będę konsekwentna, czy moje kompleksy nie utrudnią mi współpracy z… Read More O tym jak stawałam się wychowawcą i dlaczego nadal nie pracuję w fabryce gwoździ.

Dziobaki i inne zwierzęta domowe., Nasz nowy świat.

Przygoda na trasie wakacyjnej.

Dziś miał być całkiem zwyczajny dzień. W planach powrót do NS po tygodniu na gościnnych występach w Tarnowie. Bilet na pociąg zakupiony był przez internet,nawet taki z miejscówkami. Babcia się śmiała, że droższego połączenia na tej trasie chyba nie ma. Tak się złożyło, dzieci koniecznie chciały pociągiem. przynajmniej wiedziałam, że będziemy wygodnie siedzieć i toaleta… Read More Przygoda na trasie wakacyjnej.

Nasz nowy świat.

o zmianach, planach, strachu i nadziei na nowe i lepsze

Niedługo przyjdzie nam wracać do NS. Nawet trochę się stęskniłam za naszym mieszkaniem, Gienkiem i Ziutą i taką jedną szaloną Rudą. Dziobaki też już są stęsknione za Babcią i Dziadkiem, jednak myślę że bardzo trudno będzie nam wyjechać z G. wiedząc, że następny przyjazd nie jest określony w czasie. Inaczej sobie wyobrażałam ten czas ale… Read More o zmianach, planach, strachu i nadziei na nowe i lepsze

Nasz nowy świat.

o tym, że stare i znajome może okazać się nowe i zaskakujące

Jesteśmy w G. Czekaliśmy na taki spokojny pobyt tutaj cały rok, Dopiero teraz możemy na spokojnie spotkać się z każdym, komu to obiecaliśmy, nadrobić wiele zaległości, nagadać się z przyjaciółkami do woli, poznać wszystkie świeże plotki. Mamy więc ten czas dla siebie, nigdzie nam się nie śpieszy a jednak czegoś mi brakuje… takiego swojego miejsca….… Read More o tym, że stare i znajome może okazać się nowe i zaskakujące