Życie po katastrofie.

nie wierzę w zbiegi okoliczności…

Nie wierzę w zbiegi okoliczności. Trzeci rok z rzędu z 11 na 12 kwietnia jestem w pracy na nocce. Zdążyłam zmienić w swoim życiu wszystko. W tym również miejsce pracy. I znowu jestem na nocce.
Dwa lata temu miałam właśnie wychodzić z pracy w G. Zadzwonił telefon i wyświetlił mi się nr teścia. Wiedziałam, że coś jest nie tak. On do mnie bardzo rzadko dzwonił. B. zmarł nad ranem. 250 km ode mnie. Po 3 dniach od naszego pożegnania. Gdzieś pod skórą czułam od jakiegoś czasu, że tak może być ale nie dopuszczałam do siebie tej myśli. To był koszmarny dzień, miesiąc, rok.
Rok później, też na nocce, dopiero zaczęłam płakać. Jak dziecko i bez opamiętania. Cały czas rozmawiając przez telefon z kimś kto chciał i potrafił pomóc. Był ze mną, słuchał i nie oceniał. Dziś nie ma tej osoby już moim życiu. Wtedy przeprowadzka wydawała mi się przerażającą wizją i walczyłam jak mogłam, żeby zostać w G. Byłam pewna, że jakoś się uda. Nie udało się. Zmieniło się wszystko. Ze starego życia zostały tylko zgliszcza i kilkoro prawdziwych przyjaciół, teraz trochę bardziej wirtualnych, żal i tęsknota. I masę pięknych wspomnień. I ja połamana, poraniona, już nie taka silna, znerwicowana, kompletnie pogubiona w tej nowej rzeczywistości. Z napadami panicznego lęku o zdrowie dzieci i swoje.
Nie zmieniło się tylko to że dziś znowu jestem na nocce. W innym mieście, w innym życiu, w innej pracy. Ale znowu na nocce.
Mam nowe życie, powoli zbieram się po tym wszystkim. Widzę czasami światełko w tunelu. Chcę, żeby zaczęło się wreszcie coś budować na tych zgliszczach. Takie dni jak dziś rozwalają mnie od środka. Za dwa dni mam rocznicę ślubu a za trzy pogrzebu. Najtrudniejszy tydzień w roku.
Ciekawe jak mój świat będzie wyglądał za rok…..

dav

2 thoughts on “nie wierzę w zbiegi okoliczności…

  1. Witaj Ewuśka.
    Zgadzam się całkowicie ze słowami mojej poprzedniczki Izy.
    A od siebie dodam Ci Ewuś, słowa słynnej piosenki Indian Nawajo
    …Podążaj szlakiem tęczy, podążaj szlakiem piosenki, a wszystko wokół ciebie stanie się piękne. Z każdej ciemnej doliny jest jakieś wyjście, jakiś tęczowy szlak…
    Posyłam Ci tęczę wirtualną i ściskam mocno

  2. To bedzie cudny rok !! Nikoś komunia, potem morze wspólne wakacje, budowanie znajomości tych bliższych w nowym miejscu.Dzieci maja się coraz lepiej, powoli stajesz na nogi coraz silniej i pewniej. CZAS…. on powoli zgasi ból, tesknota zostanie. Nie grzeb w ranie, która powoli sie goi. Pozwól sie jej zabliznić.Zamknąc, zostawić ślad, że było.Nauka życia z nią to jest meritum, którego sie trzymaj.Jestem z Toba całym Sercem i nie pozwole, zebyś rozmieniała sie na drobne. Pamietaj, że Twój usmiech jest nie tylko Twoja wizytówka jest sposobem na zycie.I nie prawda, że Cię męczy, bez niego było by dopiero żle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *