Dziobaki i inne zwierzęta domowe., Życie po katastrofie.

Kiedy dziecko boi się za bardzo czyli lęki u dziecka i jak sobie z nimi radzimy.

Dziś będzie o Dziobaku słów kilka. Stali nasi czytelnicy doskonale wiedzą, że Dziobak to facet duży wzrostem i dosyć potężny. Prawda jest taka, że lada moment przerośnie nas wszystkich i z dziką satysfakcją spojrzy na nas z góry. Nie jest może osiłkiem ze względu na słabe napięcie mięśniowe, które jest wynikiem obciążenia genetycznego (najprawdopodobniej –… Read More Kiedy dziecko boi się za bardzo czyli lęki u dziecka i jak sobie z nimi radzimy.

Dziobaki i inne zwierzęta domowe., Nasz nowy świat.

Powrót do szkoły i inne nowości z życia Dziobaków.

Co za szalony powrót do szkoły! Wrzesień zawsze mnie przygniata do samej ziemi na starcie. Początek szkoły i powrót do szarej rzeczywistości jest bardzo bolesne. Właśnie sobie uświadomiłam, że mam pierwszy weekend w tym miesiącu kiedy nic nie muszę! Hura! Nowe etapy edukacyjne, nowi nauczyciele – szaleństwo do kwadratu! Smerfetka zadomowiła się już w pierwszej… Read More Powrót do szkoły i inne nowości z życia Dziobaków.

Dziobaki i inne zwierzęta domowe., Nasz nowy świat., Relacje subiektywne.

Statki, fale, mewy i biszkopty – czyli ciąg dalszy relacji z podróży.

Nasz pomysł na wyjazd, był właściwie pomysłem T. Ja głównie stawiałam warunki typu termin czy miejsce. On zorganizował bilety na samolot, na pociąg, noclegi i ogarnął trasę z lotniska na nocleg. Najważniejszym jej punktem miał być lot samolotem o którym pisałam tutaj: . Jak wiadomo podróżowanie samolotem do tanich nie należy, tym bardziej, że nie… Read More Statki, fale, mewy i biszkopty – czyli ciąg dalszy relacji z podróży.

Dziobaki i inne zwierzęta domowe., Nasz nowy świat.

Wakacyjne szaleństwo – czyli urodzinowy lot samolotem.

Wakacyjny punkt kulminacyjny. Nasze wakacje trwają jeszcze tylko tydzień. Moje trochę krócej, bo trzeba się przygotować na nowy rok szkolny. Z jednej strony trudno będzie się przestawić na tryb – praca – ale z drugiej, chyba pora wracać do ustalonego rytmu dnia i tygodnia. Ostatnim punktem naszych wakacji był lot samolotem. Był to prezent od… Read More Wakacyjne szaleństwo – czyli urodzinowy lot samolotem.

Dziobaki i inne zwierzęta domowe., Nasz nowy świat.

Wtorku ciąg dalszy czyli wielka woda i wodorosty.

Po pełnym wrażeń poranku, miałam nadzieję, że ciąg dalszy tego dnia daruje mi upokorzeń. Niestety bycie mną nie jest łatwe. Nawet na wakacjach. Upały dają się nam mocno we znaki. Po drugiej stronie ulicy mamy rzekę, a na jej brzegach na niewielkim odcinku sztuczną plażę. Obiecałam dzieciom, że popołudniu pójdziemy się wykąpać. W międzyczasie umówiłam… Read More Wtorku ciąg dalszy czyli wielka woda i wodorosty.

Dziobaki i inne zwierzęta domowe.

Wakacyjny koszmarny wtorek z nożem i papugą w tle.

Taki całkiem zwykły, wakacyjny wtorek… dobrze, że nie poniedziałek…całego tygodnia w tym stylu mogłabym nie przetrwać w całości. 8.00 rano. Mimo moich usilnych prób nie daje rady ponownie usnąć bo pies po całym pokoju goni papugę i szczeka przy tym niemiłosiernie. Ziuta ma niesamowitą radochę, że Dafne nie ma skrzydeł i może jej fruwać nad… Read More Wakacyjny koszmarny wtorek z nożem i papugą w tle.

Felietony o tym co mnie porusza., Nasz nowy świat., Relacje subiektywne.

Impreza plenerowa dla rodzin – nasz żywioł!

Wakacyjne festyny impreza którą tygryski lubią najbardziej! Od kiedy mam dzieci stałam się częstą bywalczynią wszelkich festynów rodzinnych, pikników i innych imprez plenerowych. Raczej rzadko jeździmy gdzieś daleko, więc szukamy okazji do zabawy i rozrywki pod ręką. Znamy już na pamięć ceny dmuchańców, odróżniamy lody świderki od włoskich i mamy ulubione foodtracki. Ponieważ mieszkamy w… Read More Impreza plenerowa dla rodzin – nasz żywioł!

Nasz nowy świat.

Tekst o tym, że nie wiem o czym pisać – koszmar blogera.

Gdzie moja wena, gdzie kreatywność!? „Herbata stygnie, zapada zmrok, a pod piórem ciągle nic…. Obowiązek, obowiązkiem jest – piosenka….yyyy wróć! blog musi posiadać tekst!” Od miesiąca usiłuję coś dla Was i dla siebie napisać. Czekałam na wakacje, żeby dopieścić bloga, rozwijać się, pisać, tworzyć. Na początku szaleństwo wakacyjnych spotkań mnie pochłonęło. Rozumiecie, nareszcie mogłam poluzować… Read More Tekst o tym, że nie wiem o czym pisać – koszmar blogera.

Relacje subiektywne., Życie po katastrofie.

Panieński – moja szalona podróż do G.

Wieczór panieński – z czym to się cholera je? Wydawałoby się , że będąc dwukrotnie mężatką wszystkie atrakcje związane z ślubami mam opanowane do perfekcji. Te zwyczaje, lokale, przygotowania – co to dla mnie? W końcu mam doświadczenie.. No jakoś nie bardzo.  Namiastkę wieczoru panieńskiego miałam przed pierwszym ślubem – wyjście do klubu z trzema… Read More Panieński – moja szalona podróż do G.